!The Day That Never Comes

Metallica śpiewała „The Day That Never Comes” – ja stanę w opozycji. Nadszedł dzień, gdy zaczynam swoją przygodę z pisaniem bloga. Jakby tego było mało, będzie to blog programistyczny!

Skąd w ogóle taki pomysł?

Samo tworzenie tekstu jest rzeczą z którą znam się nie od dziś. Czasy książkowych RPGów nigdy nie uciekną z mojej głowy. Swego czasu potrafiłem spędzić niezliczone godziny na tworzeniu scenariuszy kolejnych przygód przed którymi dane było stanąć moim znajomym. Choć nie graliśmy już lata dalej pojawiają się pytanie kiedy kolejna sesja, chyba im się podobało…

Między Nami mówiąc nie uważam się za wytrawnego pisarza, ale tworzenie tekstu sprawia mi przyjemność. Przychodzi dość lekko.

Czemu by nie zmienić narracji?

Zamienić smoki, lochy, beholdery i starych magów na testy, mockowanie, Autofaca czy refleksję? No i chłop pozmieniał. Zostawił ukochaną fantastykę jak zmokniętego autostopowicza na przystanku i wziął na przednie siedzenie .Net.

Zapnij pasy, jedziemy w podróż w nieznane!

Otóż to, nie jestem ekspertem. Mamy przed sobą długą drogę. Uczę się i chyba nigdy nie przestanę. Na liście moich celów znalazło się zostanie programistą. Blog traktuje jako swego rodzaju zbiór notatek z podróży.

Liczę na to, że siądziesz na tylnym siedzeniu (sorry, tylko to Ci pozostało .Net jest po mojej prawej). Daj mi znać gdybym wjechał w jakąś dziurę (napisał coś nie tak). W tym momencie życzysz mi „Szerokiej drogi”, a ja wciskam gaz.

Planowo jeden wpis na tydzień.

Pozdrawiam Wojtek